Wg. najnowszych estymacji Światowej Agencji Energii (IEA) rok 2020 przyniesie rekordowy spadek konsumpcji energii wynoszący aż 6% i będzie to pierwszy tak wielki spadek od roku 1945. Z tego powodu na świecie pracę w sektorze energetycznym straciło już ponad 3 miliony osób. Czy oznacza to zahamowanie rozwoju energetyki, czy może kryzys da impuls do przyspieszenia zmian, które i tak są konieczne? Eksperci Fortum stawiają raczej na drugi wariant, upatrując dla branży szansę na rozwój m.in. przez jej cyfryzację, ale także poszukiwanie alternatywnych dla paliw kopalnych źródeł energii.

Z raportu IEA “Sustainable Recovery, World Energy Outlook Special Report” jasno wynika, że pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia w światowej produkcji i transporcie spowodowały największy od ponad 70 lat spadek zużycia energii. Spadek ten największy wpływ będzie mieć na energetykę węglową oraz tę opartą na ropie (estymowany spadek na poziomie nawet 8%).  Co ciekawe, raport wskazuje na to, że w tym samym czasie zużycie energii pochodzącej z „zielonych” źródeł (głównie słońca i wiatru) wzrośnie aż o 5%.